Najnowsze:

Nadążać za czasem

Mam kilku kolegów w moim wieku, a najczęściej starszych, z którymi jest tylko kontakt tradycyjny, tzn. spotkanie lub rozmowa telefoniczna. Oni nie nadążyli za zmianami czasu. Nie mają lub nie używają komputera, nie skaczą po internecie itp., itd. Najczęstszym dowodem ich uległości wobec postępu czasu jest telefon komórkowy – i to im wystarcza. Swoje książki oni piszą długopisem, często na maszynie, a potem ktoś im to wklepuje elektronicznie. No!, i wszystko się buja jak 30-40 lat temu…

No, dziwicie się? Tak to jest, że któregoś rubikonu nie chcemy lub nie umiemy już przeskoczyć. Pociąg z nowinkami odjeżdża, a my zostajemy na naszym peronie.

Niedawno uświadomiłem sobie, że też już wypadam z peletonu. A raczej uświadomił mi to Andrzej Walter, który w naszej rozmowie mailowej powiedział mi, że w formule e-booka zgromadził już około 300 książek. Ja wiem, że e-booków już nie chcę mieć i mieć nie będę. Audio-booków tym bardziej, bo uczta czytania jest świętem. Dlaczego nie chcemy skosztować nowinek? No: nie, bo nie! Racjonalnie wyjaśnić tego nie umiem, lecz tak to bywa – wysiadamy na którejś stacji, bo dalej jechać nie chcemy.

To jest problem psychologiczny. Przestajemy nadążać, bo świat przestaje poniekąd być nasz. Jeszcze żyjemy, jeszcze działamy, ale wszystko tak się zmienia, że coraz częściej czujemy się jak turysta, który ze swojej wsi nagle znalazł się na Manhattanie. No, ładnie tu, egzotycznie, bogato, ale ja chcę już do domu…

Należymy do naszej epoki, do naszego czasu. Nie chcemy już z roweru przesiąść się za kierownicę auta. Było nam dobrze, lepiej być nie musi. Młodzi wiedzą swoje, a my swoje.

Oczywiście z sarkazmem ciągnę powyższy wywód. Dobrze wiem, że trzeba nadążać. Że nie można tetryczeć. Jednak ten moment zmęczenia przychodzi. Podziwiać należy tych, którzy mu się nie poddają, którzy jak najdłużej nadążają za zmieniającym się czasem. Ale przychodzi moment, kiedy to już nie takie proste.

Po co to wszystko piszę? Ha!, żeby wam uświadomić, jak to będzie. I w zasadzie to nie przejmujcie się tym. Wszystko dzieje się tak, jak powinno się dziać. Ot, czas nas przegania, z nim nie wygramy. Jest nam dobrze, jak jest…

BLOG

 

Copyright © 2006-2017 www.zulinski.pl
Strona oparta na WP