Wpis dodano: 5 maja 2017
Ten wpis będzie poniekąd kontynuacją poprzedniego, ale w innym kontekście. Otóż każde „post factum” mało kiedy uwzględnia realia minionego czasu. Nie mam zamiaru tu politykować. Jednak chcę wam opowiedzieć, w jakich warunkach żyłem, kiedy byłem przedszkolakiem, a potem uczniem podstawówki… Mieszkaliśmy od początku lat 50-tych w kamienicy, którą ledwo co postawiono. Po pierwsze, nie było […]
Czytaj dalej →
Wpis dodano: 1 maja 2017
No to mamy dziś 1 Maja. Idziemy na pochód? Hm, tylko na który? Ech, na pochodach pierwszomajowych byłem wiele razy. Już jako uczeń podstawówki maszerowałem i papierową chorągiewką machałem, bo taka była kindersztuba. A poza tym chyba większość ludzi lubiła to święto – było kolorowe i capstrzykowe. Po pochodzie nie tak od razu wracało się […]
Czytaj dalej →
Wpis dodano: 28 kwietnia 2017
Przypomniało mi się takie stare powiedzonko: jest dobrze, ale jeszcze nie beznadziejnie. Tkwi w nim zabawny oksymoron, ale dający sporo do dywagowania. Pierwsze skojarzenie: rozdwojenie rzeczywistości i jaźni. Dwie strony medalu. No i ta gorzka świadomość, że raj jest ułudą. No bo żyjemy w rozkroku. Prawą nogą umiemy kopnąć piłkę, lewą już nie. Z kochanką […]
Czytaj dalej →